1 listopada 2013


 Od kilku dni jestem w gastronomicznym nastroju. Tylko bym gotowała, smażyła, zapiekała. Co dziwne mam ochotę na rzeczy, których nie robię często lub nie robię wcale. Kuchnia azjatycka rzadko gości na naszym stole gdyż małżonek mój szanowny nie przepada za orientalnymi potrawami a i ja niezbyt często mam na takowe ochotę.
 Z powodu nieznanych mi bliżej wpływów, naszła mnie chęć na dania wymagające zakupienia nietypowych produktów i poratowania się przepisami wygrzebanymi w sieci.



 Na pierwszy ogień poszły sajgonki, które były absolutną premierą w mojej kuchni.
Problem miałam z zawinięciem, ale jak na pierwszy raz nie wyszły tragicznie.  Nieskromnie mówiąc chyba się udały bo szybko zniknęły z talerza i nikt się nie zatruł ;)

Składniki:

* papier ryżowy
* makaron ryżowy
* mięso mielone
* kapusta pekińska
* marchew
* kiełki fasoli
* grzyby Mun
* 1/2 cebuli
* sos sojowy
* przyprawy
-sól
-pieprz
-curry
-przyprawa do kuchni chińskiej
-słodka papryka
-ostra papryka

 Przygotowujemy makaron według instrukcji podanej na opakowaniu. Po odcedzeniu kroimy go na kilkucentymetrowe kawałki i wrzucamy do głębokiej miski. Wszystkie warzywa myjemy, w razie potrzeby obieramy. Marchew ścieramy na tarce o dużych oczkach, cebulę kroimy w kostkę, kapustę w niewielkie paski. Wszystko mieszamy z makaronem, dodajemy grzyby oraz kiełki i nie wielką ilość sosu sojowego. Wymieszaną całość doprawiamy przyprawami i wrzucamy na patelnię (lepiej oczywiście wykorzystać wok)
 Mięso smażymy na rozgrzanym tłuszczu (olej, oliwa), kiedy zacznie się powoli rumienić przyprawiamy solą, pieprzem i resztą z wymienionych przypraw. Dodajemy do warzyw i dusimy aż marchew zmięknie.

 Przygotowujemy papier ryżowy mocząc go przez 2-3 sekundy w letniej wodzie i odkładając na chwilę na deskę do krojenia. Kiedy jest już miękki i elastyczny nakładamy łyżką farsz i zawijamy sajgonki. Smażymy kilka minut na głębokim tłuszczu, aż się zarumienią.

 Podajemy z sosem słodkim chilli.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz